Strona główna >>>>

Wezwanie na komendę okazało się być rezultatem obowiązywania przepisów, które określić można, wzorem starożytnych, jako bzdura lex sed lex. Okazuje się mianowicie, że nie robiąc nic można zupełnie spokojnie popełnić wykroczenie. Teraz zajęty jestem odkręcaniem tego idiotyzmu.

Nastrój mam z tych - i jeszcze paru innych - powodów raczej paskudny.

Nie byłbym dzisiaj w stanie tyle wypić, żeby mi się humor poprawił, bo efekt byłby wręcz odwrotny. Próbując wyprodukować odpowiednią porcję endorfin prędzej ponadrywałbym sobie ścięgna. Filmy, gry komputerowe ani książki też nie są w stanie mnie wciągnać. Zaś biorąc pod uwagę, iż post coitum animal triste pójście z kimś do łóżka lub na dziwki także jedynie pogorszyłoby sprawę.
Naprawdę czasami chciałbym być kobietą. Ot, kupiłbym sobie nowy ciuszek albo pochłonął tiramisu i od razu byłoby mi lepiej na świecie w takich chwilach.

farewell-my-lovely 2006-02-15 10:34:37
skomentuj (5)