Farewell, my lovely
::dybuk::

::log in::

2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
luty
styczeń
2007
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


GG
E-mail
Baby som gupie

Oczywiście nie wszystkie, lecz tym niemniej po lekturze reportażu takiego jak ten trudno pozbyć się takiego wrażenia.
Czytam i nie mogę pojąć, jak mocno trzeba mieć zlasowany mózg, by nabrać się na sztuczki takiego żigolo i otworzyć przed nim swe uda i portmonetkę.
Tymczasem facet, który nie używa wielkich słów i nie szpikuje swych wypowiedzi zaczerpniętymi z harlekinów ozdobnikami, odpada w przedbiegach. Lecz cóż, każda dostanie takiego agenta Tomka, na jakiego zasługuje.
Przy okazji, do usuwania zwłok lepiej nadaje się silna zasada. Kwasem zaś rozwiązuje się problem zębów i kości.

farewell-my-lovely 2009-11-15 19:10:31
skomentuj (0)
Stierwa

Ta notka nosiłaby tytuł I±†‡, czyli 82, gdyby nie znudziło mi się numerowanie w ten sposób.

W rezultacie skojarzenia witchcraft - bitchcraft napiszę o zabużańskiej wersji słówka bitch, a mianowicie stierwa (стерва). Jak można się domyślać, stierwa oznacza to samo co polskie ścierwo, a zatem padlina, jednakże w krajach rosyjskojęzycznych, lub tam, gdzie język ten ma silną pozycję, stosuje się to słowo w tym samym kontekście co anglosaskie bitch w odniesieniu do kobiety. Dla porządku należy wspomnieć, że w użyciu jest również, jak najbardziej swojskie i dla naszych uszu, słowo suka.

O ile jednak zwierzę będące suką może być całkiem miłe i sympatyczne, o tyle padlina chyba nikomu u nas nie kojarzy się pozytywnie, natomiast na wschodzie - jak najbardziej. Oznacza tam ona kobietę asertywną, egoistyczną, manipulantkę, traktującą innych - zwłaszcza mężczyzn - instrumentalnie, na ogół "piękną" i "zadbaną", przynajmniej w pewnym znaczeniu tych słów. Mogę się mylić, ale odniosłem wrażenie, że słowo suka, użyte w pozytywnym kontekście, może odnosić się nie tylko do cech charakteru, lecz również dotyczyć seksapilu, natomiast stierwa raczej dotyczy charakteru. Gwoli ścisłości, istnieje też męska wersja, a mianowicie stierwiec (стервец).

W czasach, gdy upadał i rozpadał się CCCP, wiele tamtejszych dziewcząt marzyło ponoć o karierze intierdiewoczki, czyli dewizowej prostytutki, natomiast dzisiaj ideałem dla wielu wydaje się być właśnie zostanie stierwą, gdyż jakoby można z tego całkiem nieźle żyć.

Panuje przekonanie, według mnie dyskusyjne, że mężczyźni uwielbiają stierwy. Zapewne z tego między innymi powodu dziewczyny i kobiety, które osiągnęły ten etap rozwoju, z dumą podkreślają swój status i bez żenady używają tego słowa jako głównego określenia swej osoby. Jeśli ktoś poszpera w necie, znajdzie blogi pod wiele mówiącymi tytułami w rodzaju "Ja - stierwa", psychotesty "Czy jesteś stierwą?", poradniki "Jak zostać prawdziwą stierwą", a nawet może zapisać się na odpowiednie kursy, prowadzone przez samozwańczych stierwologów płci obojga.

Określenie to stało się na tyle popularne, że przeniknęło do popkultury, czego wymownym przykładem jest piosenka grupy Szpilki (Шпильки):

Jednakże dłuższy kontakt ze stierwą dla faceta może być traumatycznym przeżyciem. W moim przekonaniu nieszczęście takie przytrafiło się podmiotowi lirycznemu tej oto piosenki (Sekses Ты такая как есть):

Sekses - Ty takaja kak est'
Interesujące, że choć w piosence tej dziewczyna wcale nie została opisana jednoznacznie pozytywnie, całość lub fragmenty tekstu można często napotkać jako opis w internetowych profilach rosyjskojęzycznych panienek.

farewell-my-lovely 2009-11-07 20:35:02
skomentuj (0)
I±††

Z okazji Halloween Eternally w wykonaniu Dollie de Luxe z Which Witch:



farewell-my-lovely 2009-10-31 19:15:41
skomentuj (1)
I±†I

Kolejny raz zmieniła się cyferka na moim liczniku litrów oddanej krwi.

Próbuję coś tam pisać, ale chyba jednak wybrałem sobie niewłaściwe miejsce do publikacji. Nie ten target, mam wrażenie.

Szczecin, miejscowości nad Zalewem i w dolinie Dolnej Odry zaliczyły Wielką Cofkę. Najstarsi paprykarze nie pamiętają tak wezbranej rzeki w Szczecinie. O ile nie można jej skutków porównywać nawet ze skutkami powodzi tysiąclecia, która w 1997 r. dotknęła południe Polski, o tyle jednak przybór o blisko 2 metry w Szczecinie to coś niebywałego. Oznaczało to, że woda musiała wezbrać na Zalewie Szczecińskim, Roztoce Odrzańskiej, Jeziorze Dąbie, odnogach i kanałach Odry oraz rozlewiskach Międzyodrza. Zalew Szczeciński ma powierzchnię 687 km2, razem z cieśninami 911,8 km2 (dla porówniania - Wielkie Jeziora Mazurskie razem wzięte 486 km2). Roztoka Odrzańska - 30 km2. Jezioro Dąbie - czwarte co do wielkości w Polsce - 56 km2, zaś Międzyodrze ogółem ponad 30 km długości i w niektórych miejscach ponad 2 km szerokości. Woda ma zatem gdzie się podnosić. I musi być jej sporo, żeby aż tak się podniosła (Jeśli ktoś nie wierzy, niech zastanowi się, ile wody trzeba wlać do szklanki, żeby poziom wzrósł o 5 cm, a ile do balii?).



farewell-my-lovely 2009-10-17 20:04:22
skomentuj (1)
I±Ił

and I find it kind of funny
I find it kind of sad
the dreams in which I'm dying
are the best I've ever had


farewell-my-lovely 2009-10-13 23:58:04
skomentuj (0)


Oko za oko, ząb za ząb,
a odnośnik za odnośnik:


referer referrer referers referrers http_referer